piątek, 2 marca 2012

Piękne bestie

Witaj, Drogi Czytelniku!
Dzisiejsza notatka będzie bardzo krótka. Pod koniec ciężkiego tygodnia brak mi sił, by rozpatrywać jakikolwiek problem. Nie mam nawet motywacji, żeby logicznie pomyśleć. Najchętniej kontynuowałabym książkę Laury Joh Rowland pt.: The Snow Empress, co zresztą zaraz uczynię, ale teraz czuję się trochę samotna. Dlaczego? Przeżyłam dzisiaj bardzo piękną chwilę w moim życiu, napawającą mnie dumą i wielką euforią. Takie sytuacje muszę zapamiętywać i kolekcjonować, ponieważ, niestety, pojawiają się one bardzo rzadko w moim życiu. Wręcz sporadycznie. A teraz trochę mi smutno, bo ta chwila już minęła i niewiadomo kiedy los przyniesie coś równie dobrego. Trzeba podchodzić z rewerencją do takich momentów.
Zamieszczę poniżej kilka obrazków, wykonanych przez Selinę Fenech. Podobają mi się smoki - straszne, ale piękne, tajemnicze oraz magiczne bestie. Wprowadzają ciekawą atmosferę w dziełach fantasy. Czasami miło jest sobie je pooglądać i na chwilkę zapomnieć o otaczającym świecie. Tylko na momencik... W zasadzie powinnam wklejać tu bardziej poważniejsze obrazy. Nie chcę jednak pomijać tych mniej znanych artystów, którzy naprawdę mają talent do tworzenia i mogą zainteresować nawet dorosłego. Każdy pełnoletni powinien mieć coś w sobie z dziecka. Najbardziej podoba mi się taka słodka niewinność, rozbrajająco szczery uśmiech i ekscytacja najdrobniejszymi pozytywnymi sprawami. To jest prawdziwe, skrzętnie ukrywane piękno w ludziach.