niedziela, 26 sierpnia 2012

Trudno!

Witaj, Drogi Czytelniku!
Mój stan zdrowotny ostatnio gwałtownie się pogorszył. Nie wiem czy sprawcą tego jest stres po tym gnojku, w każdym razie jestem trochę zdenerwowana tym faktem. Od kilku dni odczuwam okropne bóle głowy i takie dziwne mrowienie pod skórą na głowie. Mniej więcej tak się czułam przed i w czasie zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych, które miałam w październiku. Łykam jakieś lekarstwa, które przepisał mi lekarz, więc powoli, lecz sukcesywnie ból się zmniejsza. Nie sądzę, bym przeżyła kolejną taką chorobę po tak krótkim czasie… Cóż, mówi się trudno. To było do przewidzenia.

























wtorek, 21 sierpnia 2012

Tylko... co ma brzęcząca mucha do holograficznego paradygmatu?

Witaj, Drogi Czytelniku!
Myślę, że staję się coraz bardziej szczęśliwa z każdą chwilą. Humor poprawiło mi oczywiście kilka komplementów, ponieważ moje poczucie własnej wartości wizualnej spadło niemalże na samo dno. Bez Puśki jest jednak bardzo pusto w domu, ale przyzwyczajam się do myśli, że będzie mi się tak wydawać jeszcze długo. Mimo to zaczęłam się lekko uśmiechać i nieśmiało przyglądać zachodowi słońca. Czasami, kiedy ktoś mnie naprawdę rozbawi śmieję się na głos. Chciałabym tutaj przytoczyć pewien cytat mojego kolegi, który prawie zwalił mnie z fotela. 
„Nie wiem, ale gdyby moje życie opierało się tylko na bzykaniu to też bym nic innego nie robił tylko bzykał, zresztą Ty też.”
Zdanie wypowiedziane podczas rozmowy ze mną o musze, której brzęczenie nie dawało mi spać w nocy. 
Tekst bez wątpliwości został przyjęty przeze mnie dwuznacznie, więc już widzę u siebie znaczną poprawę libido. Znalazłam też siły, żeby napisać ciąg dalszy mojego wywodu. Tym razem mam zamiar przytoczyć powiązanie psychologii transpersonalnej z holograficznym paradygmatem. 
Zjawiska parapsychologiczne dają się łatwiej wytłumaczyć, kiedy zawierają się w twierdzeniu holograficznego paradygmatu, przykładem może być telepatia. Stanislav Grof stwierdził, że „Jeśli mózg stanowi część kontinuum, to może on kontaktować się z labiryntem, w którym jest połączony nie tylko z każdym innym umysłem, lecz z każdym atomem, organizmem oraz rejonem ogromnej przestrzeni i czasu.” Potwierdził swoje poglądy badaniami: „Miał on [Grof] także pacjentów, którzy docierali do pewnego rodzaju nieświadomości zbiorowej. Osoby, które posiadały niewielkie wykształcenie lub też były edukacji zupełnie pozbawione, dawały szczegółowy opis zoroastryjskich rytuałów pogrzebowych, jak też przytaczały sceny z hinduskiej mitologii. W innego typu doświadczeniach osoby dzieliły się sugestywnymi opisami podróży poza ciałem (astralnych), prekognicyjnym wglądem w przyszłość, doświadczeniami regresji do przeszłych inkarnacji.”
Keith Floryd natomiast stwierdził, iż „Jeżeli konkretny charakter rzeczywistości stanowi jedynie holograficzną iluzję, nie będzie prawdziwym stwierdzenie, iż mózg stanowi źródło świadomości. To raczej świadomość stwarza mózg, jak też ciało oraz całe nasze fizyczne otoczenie.” Tutaj bardzo ważny staje się problem placebo, ponieważ wiara w tym przypadku może naprawdę czynić cuda, jeśli „przeprogramuje się” swój mózg na pozytywne myślenie. Da się to wyjaśnić właśnie za pomocą paradygmatu holograficznego. „Jeżeli przyjmiemy, iż fizyczna struktura ciała stanowi jedynie holograficzną projekcję świadomości, wówczas każdy z nas staje się o wiele bardziej odpowiedzialny za swoje zdrowie”.
W powyższej notatce jest bardzo wiele cytatów. Myślę, że nie potrafiłabym lepiej skonstruować tych zdań niż ich autorzy. Na dzisiaj to wszystko, ale podejrzewam, że w tym temacie będę miała jeszcze więcej do napisania lub powiedzenia za jakiś czas.




czwartek, 16 sierpnia 2012

Śmierć i iluzja rzeczywistości

Witaj, Drogi Czytelniku!
Nie mam siły dzisiaj na nic… Przed chwilą zginęła moja ukochana suczka… Zawsze wszyscy pilnowaliśmy, by każda brama do naszej posiadłości była zamknięta, żeby czasem Pusia nie uciekła na drogę. Dzisiaj przyszedł dzień, w którym robotnicy zapomnieli ją zamknąć… Nie trudno się domyślić, co się stało. Suczka wybiegła na ulicę w poszukiwaniu Jej szczeniaczka, którego oddaliśmy kuzynce. Innymi słowy najmądrzejszego psa na świecie nie ma już wśród nas. Jak zobaczyłam co się stało, nie mogłam w to po prostu uwierzyć. Przypomniała mi się chwila, kiedy po raz pierwszy ją zobaczyłam i wiedziałam, że muszę ją zabrać do naszego domu. Była taka słodka, cicha i malutka… Żyła sobie z nami 2 lata, 11 miesięcy i 18 dni . Doskonale pamiętam, kiedy ją wzięłam…
Jak obiecałam, zamieszczę tu to, co napisałam, bo chcę mieć święty spokój.
Profesor Karl Pribram twierdzi, że zapisy pamięciowe zawierają się w całościowych wzorcach impulsów nerwowych, które przebiagają przez cały mózg, a nie zostają zaszyfrowane w poszczególnych neuronach. Innymi słowy mózg według Pribrama jest hologramem.
Zdolność do szybkiego przypominania sobie informacji z wielkiego magazynu pamięci staje się bardziej klarowna, jeśli założymy, że mózg pracuje zgodnie z holograficznymi zasadami. Bardzo zdumiewającą rzeczą nawiązującą do procesu myślenia u ludzi jest to, że każda część informacji wydaje się mieć powiązania z wszystkimi innymi pozostałymi porcjami.
Hologram jest urządzeniem, który potrafi zmienić domniemane pozbawione sensu częstotliwości w harmonijny i dopasowany obraz, jak soczewka. Pribram uważa, że mózg składa się z rodzaju soczewek i posługuje się zasadami holografii, żeby przekształcić otrzymywane przez narządy zmysłów częstotliwości, w świat naszej wewnętrznej percepcji. Ciekawe wyniki przyniosło połączenie holograficznego modelu mózgu Pribrama z twierdzeniem Bohma.
Pozostaje pytanie: Jak można pojmować rzeczywistość, skoro mózg jest hologramem i spośród mnogiej ilości częstotliwości dokonuje selekcji tych określonych, przy czym zachodzi matematyczna konwersja tych częstotliwości w obieranie sensoryczne?
Innymi słowy, rzeczywistość przestaje istnieć. Materialny świat staje się iluzją. Wydawałoby się, że wszystko wokół nas jest takie fizyczne, namacalne, lecz to tylko złudzenie. Jesteśmy „odbiorcami”, którzy tkwią w świecie częstotliwości. To, co w tym świecie znajdujemy i transformujemy w fizyczną rzeczywistość stanowi tylko jeden przewód spośród wielu egzystujących w superhologramie. Ten punkt widzenia nazwany został paradygmatem holograficznym. Coraz więcej badaczy przekonuje się, że może to być najbardziej dokładny model rzeczywistości, do którego dotarła nauka współczesna.
Drogi Czytelniku, gdybym wcześniej nie zgromadziła i zreferowała sobie materiału, po tym, co się wydarzyło, nie znalazłby się dzisiaj na tym blogu. Naprawdę, w takich chwilach jak ta, nie mam chęci na zagłębianie się w książki lub strony Internetowe. Być może, kiedy humor mi się odrobinę poprawi, napiszę kolejną część tego tematu.



środa, 15 sierpnia 2012

Wampir, zjawa i hologram

Witaj, Drogi Czytelniku!
Wracam powoli do normalności, czyli prowadzenia spokojnego, wampirycznego trybu życia. Ciemne żaluzje w moim pokoju są szczelnie zasłonięte, więc generalnie jest mrocznie jak w… grobowcu. Domownicy twierdzą, iż mieszkają ze zjawą. Prawdopodobnie dlatego, że ubieram się w ukochane czarne stroje, jestem blada jak śmierć i mam niesamowitą zdolność poruszania się bezszelestnie po domu. Wiedza, który stopień skrzypi lub jakie drzwi są nienaoliwione jest bardzo przydatna. Nikt nie ma pojęcia o tym, że często wychodzę późnym wieczorem na spacer, a wracam dopiero wtedy, kiedy zaczyna się rozjaśniać. Mam ochotę być jak najdalej od obcych ludzi i słońca. W nocy napotkanie na jedno lub drugie mi nie grozi. Poza tym mam swoje ścieżki, których się trzymam. Kiedy nigdzie się nie wybieram, o 22:30 wyłączam laptop, robię sobie kawę i tłumaczę książkę. Zazwyczaj koło 2:00 idę spać. I tak mija mi sierpień.
Ostatnio, niestety, ogarnęła mnie melancholia. Przypomniałam sobie najgorsze osoby, jakie poznałam i chodziłam jak struta. Doznałam też dziwnego doświadczenia. Kilka razy śnił mi się sen, w którym jeden motyw powtarzał się notorycznie, a zmieniali się tylko ludzie. I to ci, którzy mnie w jakiś sposób skrzywdzili emocjonalnie. Na szczęście to już minęło.
A teraz czas na część dla osób, które nie mają ciekawszych rzeczy do zrobienia, niż czytanie o fizyce. Chciałabym dzisiaj omówić kwestię wszechświata jako superhologramu. Ten temat prawdopodobnie będzie się rozciągał przez pewien czas.
Zacznę od tego, iż w 1989r. pod czujnym okiem profesora Alaina Aspecta dokonano eksperymentu, który  podważył twierdzenie Einsteina, że żadna komunikacja nie może następować z szybkością większą niż prędkość światła, a mianowicie udowodniono, iż elektrony mogą komunikować się ze sobą w natychmiastowy sposób, niezależnie od dzielącej je odległości, dodatkowo każda cząstka wydaję się zawsze wiedzieć, co czynią inne cząstki. Według Davida Bohma odkrycia prof. Adpecta ukazują, że wszechświat jest ogromnym i świetnie skomponowanym hologramem. Cechami charakterystycznymi hologramu są trójwymiarowość i to, że każda część zawiera wszystkie informacje dotyczące całości. Pogląd, że hologram posiada naturę „całości zawartej w każdej części” doprowadził Bohma do innego sposobu rozumowania odkrycia Aspecta. Prof. David Bohm twierdzi, iż subatomowe cząstki mogą pozostawać ze sobą we wzajemnym kontakcie niezależnie od odległości. Nie z tego powodu, że wysyłają jakieś tajemnicze sygnały, lecz dlatego, że ich oddzielenie stanowi iluzję.
Udowadnia on, iż na głębszym poziomie rzeczywistości te cząstki nie są indywidualnymi całościami, lecz stanowią  jedną  główną całość. Na głębszym poziomie rzeczywistości wszechświat  stanowi rodzaj superhologramu, w którym istnieją jednocześnie przeszłość, teraźniejszość oraz przyszłość.
Dokładne i rzetelne obliczenia Davida Bohma udowodniły we wszechświecie istnienie dwunastu wymiarów, w których toczy się nasza rzeczywistość. Portale do innych, równoległych światów mogą otwierać – według niektórych naukowców – potężne pola magnetyczne tworząc swoiste „szczeliny” w czasie i przestrzeni. Hologram stanowi matrycę, dzięki której wszystkie zjawiska na świecie mają swój początek. W hologramie jest źródło wszelkich istniejących cząstek elementarnych, konfiguracji materii i energii.
Za niedługo napiszę notatkę o związku holografii i mózgu. Na razie jednak, Drogi Czytelniku, zrozum dokładnie to, co napisałam powyżej. Starałam się wyłożyć sprawę jak najbardziej jasno, ale to moja mama jest nauczycielką, a nie ja, więc nie wiem, czy podołałam zadaniu.