wtorek, 1 stycznia 2013

Nigdy więcej

Witaj, Drogi Czytelniku!
Poszłam wraz z moim Skarbem na sylwestra do koleżanek znajomego. Już od momentu, kiedy zobaczyłam, że na stole widnieje Stock, wiedziałam, że po tym sylwestrze skończę gdzieś na drugim końcu Polski. W zasadzie aż tak źle nie było, ale kiedy wracaliśmy z imprezy niosłam w ręce szpilki, bo nie byłam w stanie w nich chodzić. Pamiętam, że było mi bardzo zimno iść boso, w wiosennym płaszczyku i bez czapki. W pewnym momencie zupełnie stało mi się wszystko obojętne i zemdlałam. Znowu poczułam to „coś”. Ciotce mojej matki za niedługo stanie się jakaś niedobra rzecz. Mam nadzieję, że jak to teraz napiszę, to zapeszę. Kiedy już byłam na skraju życia i śmierci, jakiś dobry człowiek dał mi wyprane skarpetki z plecaka. Serdeczne podziękowania dla tej osoby, gdziekolwiek się teraz znajduje. Mój Skarb pożyczył mi czapkę i masował nogi, żebym nie zamarzła. Jestem najszczęśliwszą osobą na świecie, że mam takiego chłopaka. Nigdy więcej nie napiję się alkoholu.



6 komentarzy:

  1. Ciekawe jak długo ten chłopak z Tobą wytrzyma ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli nie zanudzę go rozmawianiem o bozonie Higgsa lub LOLu (On gra w Dotę), to widzę ten związek w bardzo pozytywnym świetle. Nie ukrywam jednak, że mam bardzo... skomplikowany styl bycia i ciężki charakter.
      A tak nawiasem, podrzuciłeś mi swoim nickiem dobry pomysł na notkę.

      Usuń
  2. Dota? OMG! Jak można grać w tego crapa? Nie mam pytań xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Kwestia gustu. Mam zbyt duże poczucie estetyki, by grać w Dotę. Nie to, że zależy mi bardziej na grafice niż grywalności, ale jednak miło jest "popatrzeć" na grę. Jednakże powiem szczerze, że czasami sama czuję sentyment do gier sprzed dziesięciu lub więcej lat, mimo że w porównaniu do dzisiejszych, to kwadraty zabijające trójkąty, bijąc kołami. Zapewne z Nim jest po prostu podobnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. "kwadraty zabijające trójkąty, bijąc kołami" - opis pasuje do Master of Orion .. ale kiedy ta gra była na topie, Ty byłaś jeszcze w żłobku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W zasadzie nawet nie znałam tej gry, a ciężko mnie czymś zaskoczyć. Z tego co widzę, powstała w 1993 roku, więc jeszcze mnie nawet nie było na świecie.

    OdpowiedzUsuń