piątek, 26 lipca 2013

Mieszkanie i Model Euklidesowy

Witaj, Drogi Czytelniku!
Rozmyślamy z moim Ukochanym nad mieszkaniem. Dostałam się na uniwersytet, który znajduje się dosyć daleko od mojego domu, więc muszę zamieszkać w innym mieście. Mamy dosyć ograniczony budżet, ale mam nadzieję, że wszystko się uda na styk. Bardzo chcę się uwolnić z domu. Nie dlatego, że jestem zbuntowana, bo tak naprawdę cechuje mnie niesamowity spokój. Po prostu nie mogę znieść tej atmosfery i myśli, że każdy dzień jest zmarnowany. Jednakże zaczynam odczuwać pewien lęk przed niewiadomą. Z każdym dniem pojawia się więcej pytań, na które na razie nie znam odpowiedzi. Mam nadzieję, że mój Najdroższy kocha mnie na tyle mocno, by przebrnąć ze mną przez te wszystkie przeciwności losu, jakie zapewne nas czekają. Lubię planować i niepokoi mnie to, że akurat w kwestii mieszkania ciężko jest ustalić wszystko dokładnie. Ale staram się myśleć pozytywnie. Jest na świecie osoba, która mnie kocha całym swoim sercem. Nic więcej nie potrzebuję do szczęścia. 
A teraz trochę fizyki. Dlaczego Teoria Względności prowadzi do tylu paradoksów?
Bezwzględnie wierzymy w nieomylność Einsteina. Jednakże to był tylko człowiek. Wielki, ale jednak nie był żadnym bogiem. Moim skromnym zdaniem Einstein popełnił błąd. Założył on, że rzeczywistość jest czterowymiarowa, a czwartym wymiarem jest czas, jaki mierzy obserwator. Przypominam, że nie poparł tego żadnym dowodem oraz nie podjął się analizy alternatywnej opcji. 
Ja starałam się rozważyć właśnie inne rozwiązanie na przykładzie zasady opisu rzeczywistości przy pomocy Modelu Euklidesowego. Model ten daje bardziej zrozumiałą charakteryzację rzeczywistości. Oto wzór:
ds2 = dt2 – dx2 – dy2 – dz2
 Nie będę przytaczać, o co w nim chodzi, ponieważ musiałabym narysować miliard rysunków, zrobić miliard wywodów i przekształcić miliard wzorów. To zajęłoby mi bardzo dużo czasu, a Ty, Drogi Czytelniku, zasnąłbyś przed ekranem. Dlatego zakładam, że jeśli zainteresował Cię ten temat, poszukasz na własną rękę czym jest ten model. Myślę, że pomoże Ci to w zrozumieniu dalszej części. Generalnie chodzi o to, że wszystkie cztery wymiary są traktowane jednakowo, żaden z wymiarów nie ma z góry określonego charakteru przestrzennego lub czasowego. Jednakże do gry został wprowadzony obserwator, który trochę utrudnia sprawę. Ale uwierz mi, Drogi Czytelniku, to rozwiązanie jest prostsze. 
W CER istnieją ciała, które poruszają się po pewnych trajektoriach. Tu pojawia się słowo ruch, a jeśli jest ruch, to powinniśmy zdefiniować czas. Jednakże, jak wspomniałam wcześniej, jeszcze żaden z kierunków CER nie ma jeszcze ustalonego czasu lub przestrzeni.
Generalnie, spotkałam się z wprowadzeniem umownej nazwy Superczas, który ma być wspólny dla wszystkich cząstek. Ale na tę chwilę pozostaniemy przy zmienności opisie zmienności zjawisk mierzonych względem kolejnych położeń obserwatora na swojej trajektorii, żeby sobie dodatkowo nie namieszać. Chodzi o to, że Superczas i tak jest w pewnym sensie proporcjonalny do czasu. Z tego wynika, że Długość trajektorii ciała będzie miarą jego czasu własnego, czyli” zegar” ciała wskazuje długość jego trajektorii przebywaną w CER. Akurat to jest dosyć zrozumiałe.
Zapiszę tutaj kilka wniosków, których nie będę tłumaczyć. Chcę po prostu przybliżyć o co mi chodzi. 
„W CER kierunki interpretowane jako przestrzenne – xyz,  muszą być prostopadłe do kierunku interpretowanego jako oś czasu własnego ciała obserwowanego – t’,  czyli do trajektorii ciała obserwowanego.
Kierunki w CER interpretowane jako wymiary czasowe i przestrzenne zależą od wyboru obserwatora i ciała obserwowanego zgodnie z zasadą, że oś czasu obserwatora jest jego trajektorią w  CER. Kierunki interpretowane jako wymiary przestrzenne są prostopadłe do trajektorii ciała obserwowanego.
Obserwacja ciała wymaga określenia układu współrzędnych obserwatora, w którym osie przestrzenne są prostopadłe do trajektorii ciała obserwowanego. Tak więc jeśli jeden obserwator obserwuje kilka ciał, to dla każdego z obserwowanych ciał należy wybrać inne kierunki w CER jako osie przestrzenne układu obserwatora.” 
Wydaje się jedno wielkie masło maślane, ale wystarczy przeczytać to spokojnie kilka razy, żeby dotarło. 
Na dziś to już wszystko, ponieważ jest dosyć późno, a mój umysł jest zmęczony. W kolejnej notatce odpowiemy sobie na pytania: 
Dlaczego nie widzimy, że obserwujemy każde ciało w innym układzie współrzędnych i mamy wrażenie, że wszystkie ciała obserwujemy tak, jakbyśmy mieli jeden, ustalony układ współrzędnych?
Dlaczego żyjąc w czterowymiarowej przestrzeni mamy wrażenie, że jest ona trójwymiarowa?
Nie są to skomplikowane pytania i w zasadzie, wystarczy logicznie pomyśleć i zanalizować powyższy tekst. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz