piątek, 16 sierpnia 2013

Uśmiech

Witaj, Drogi Czytelniku!
Mój Najdroższy jednak stwierdził, że jestem najlepszym, co Go w życiu spotkało i chce być ze mną. Kocham Go, chciałabym, żeby był ze mną szczęśliwy. Nie mogę jednak zapomnieć tego, co było wczoraj. Długo będę dochodzić do siebie, ale tak bardzo Go pragnę. Nie wyobrażam sobie życia z kimś innym.
Wizyta u kosmetyczki pomogła. Mam naprawdę piękne tipsy. Dziś przyszła również paczuszka z moimi kosmetykami i bielizną. To podnosi na duchu.
Mam nadzieję, że nam się ułoży. Będę nad tym pracować, bo nie chcę Go stracić. Mimo tego, że prawie wczoraj zeszłam z tego świata.

Konstanty Ildefons Gałczyński Rozmowa Liryczna

- Powiedz mi jak mnie kochasz. 
- Powiem. 
- Więc? 
- Kocham cie w słońcu. I przy blasku świec. 
Kocham cię w kapeluszu i w berecie. 
W wielkim wietrze na szosie, i na koncercie. 
W bzach i w brzozach, i w malinach, i w klonach. 
I gdy śpisz. I gdy pracujesz skupiona. 
I gdy jajko roztłukujesz ładnie - 
nawet wtedy, gdy ci łyżka spadnie. 
W taksówce. I w samochodzie. Bez wyjątku. 
I na końcu ulicy. I na początku. 
I gdy włosy grzebieniem rozdzielisz. 
W niebezpieczeństwie. I na karuzeli. 
W morzu. W górach. W kaloszach. I boso. 
Dzisiaj. Wczoraj. I jutro. Dniem i nocą. 
I wiosną, kiedy jaskółka przylata. 
- A latem jak mnie kochasz? 
- Jak treść lata. 
- A jesienią, gdy chmurki i humorki? 
- Nawet wtedy, gdy gubisz parasolki. 
- A gdy zima posrebrzy ramy okien? 
- Zimą kocham cię jak wesoły ogień. 
Blisko przy twoim sercu. Koło niego. 
A za oknami śnieg. Wrony na śniegu.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz