wtorek, 14 kwietnia 2015

Narilvatar

Witaj, Drogi Czytelniku!
Jest ciemna noc i nie mogę spać. Za cztery godziny zaczynam poranne zajęcia. Stary kolega sprawił, że w mojej głowie pojawiły się wspomnienia z przeszłości. Nie będę ukrywać, że jak rzadko, są to dobre wspomnienia, z zupełnie innego świata. Kiedy byłam młodsza... sporo młodsza, miałam konta na portalach gier MMO RPG, byłam kimś innym... elfem, demonem, potomkiem smoka, a nawet czymś w rodzaju gnoma, panterą, kotem. Żyłam w idealnym świecie, gdzie było pełno lasów i jezior, krew lała się strumieniami, karczma miała ponad dziesięć mrocznych kątów, każda kobieta była piękna i pociągająca, a mężczyźni odważni i waleczni... nikt nie umierał. I miałam tysiąc żyć, miliard pomysłów na następne, aż w końcu któregoś dnia, obudziłam się z marzeniami dorosłych ludzi i przestałam się wcielać w moje postaci. Stwierdziłam, że to wszystko było żałosne, że muszę żyć tu i teraz. To tak, jakby ktoś pewnego razu wyrwał mi serce, a z nim moje tysiąc żyć. Dosłownie. A teraz, po prostu, za tym wszystkim tęsknię. Nie wiem, czy potrafiłabym znowu być elfem, demonem czy jakąkolwiek inną rasą, nie... raczej wątpię. Ale gdyby tak poprowadzić sesję w świecie obecnym, zmienionym o kilka faktów, religii i zasad, biorąc pod uwagę politykę? To mogłoby być ciekawe...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz